Jak rozpoczęła się moja sportowa droga?

Wszystko zaczęło się od pływania 🏊‍♂️ – spędziłem na basenie 8 lat, ucząc się nie tylko techniki, ale przede wszystkim systematyczności i dyscypliny ⏱. To właśnie w wodzie zdobywałem swoje pierwsze sportowe doświadczenia i sukcesy 🌊, m.in.:

🏅 złoty medal Mistrzostw Polski w sztafecie 4x100 m stylem dowolnym do lat 16,

🥈 srebrny medal Mistrzostw Polski w sztafecie 4x200 m stylem dowolnym do lat 16

Trener personalny
Podnoszenie ciężarów i pierwsze sukcesy

Po pływaniu przyszedł czas na sporty siłowe 🏋️‍♂️. Najpierw było to podnoszenie ciężarów, które pokazało mi zupełnie nową stronę sportu – wymagającą ogromnej siły fizycznej, ale też precyzji i cierpliwości 🎯. W tym okresie udało mi się zdobyć m.in.:

🥉 brązowy medal Mistrzostw Polski do lat 23 w rwaniu, podrzucie i dwuboju,

🥉 brązowy medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży LZS,

🥈 i 🥉 medal Mistrzostw Okręgu Pomorskiego,

🥈 srebrny medal Turnieju Niepodległości w Wejherowie

Moje dalsze losy...

W kwietniu tego roku dowiedziałem się, że… wygrałem los na loterii genetycznej🧬. Brzmi dobrze, prawda? Może to ten los, który daje ogromne bicepsy 💪, o jakich marzy każdy gość z siłowni? Albo pośladki, których żadna pani by się nie powstydziła? Mój los był nieco inny – żylaki. Tak właśnie zaczyna się historia, która udowadnia, że zawsze da się coś zmienić i osiągnąć zamierzone rezultaty 🔥.

Kariera sportowa stanęła pod znakiem zapytania

Miałem 24 lata i właśnie dowiedziałem się, że moje żyły postanowiły przejść na wcześniejszą emeryturę🧓. Duże zaskoczenie, biorąc pod uwagę mój wiek. Byłem trójboistą. Młodym facetem, który żyje ciężarem, potem i adrenaliną⚡. Problem w tym, że trójbój i niesprawne żyły nie idą ze sobą w parze.

Większość kiwała głową: „No, z taką wagą to już raczej po tobie.”🤷‍♂️ „Nie schudniesz, a już na pewno nie będziesz dźwigał.”

I wiecie co? 🤔Zrobiłem dokładnie to, czego „nie da się” zrobić.

Zacząłem od początku, od podstaw

Ważąc 109 kg, zacząłem liczyć każdą kalorię 📱. Zrezygnowałem z przetworzonego jedzenia. Trzy razy w tygodniu biegałem po 20–30 minut (choć każdy kilometr był dla mnie małą torturą 🥵). Do tego lodowate prysznice, diosmina, maść z kasztanowca i… pończochy uciskowe.

Tak. Pończochy. 😅 Nie wyobrażacie sobie, jak zabawnie wygląda „misio” w pończochach. I jak bardzo ciało odczuwa to podczas treningu, kiedy zdejmujesz je z nóg dopiero wieczorem. Śmieszne, ale skuteczne! ✅

Wróciłem silniejszy, z brązowym medalem Mistrzostw Polski

Po kilku miesiącach stanąłem na wadze i zobaczyłem 98 kg (czyli mniej o 11 kg 💪). Silniejszy. Lżejszy. Zdrowszy. Na Mistrzostwach Polski WPC wystartowałem w kategorii do 100 kg, osiągając 690 kg w totalu (+35 kg do życiówki, -10 kg masy ciała) i wróciłem z brązowym medalem 🏆.

To nie był tylko medal. To był dowód, że nawet jeśli życie wrzuci Cię w pończochy 🧦 – możesz wyjść z tego silniejszy 🔥.

Dziś pomagam innym osiągać ich cele.

Niezależnie, czy chcesz zrzucić kilka kilogramów, poprawić sylwetkę, czy zbudować siłę – wiem jedno: da się ✅. Z konsekwencją i uporem większym niż rozsądek 😉. Dałem radę przeskoczyć moje ograniczenia, teraz chcę pomóc Tobie. Zróbmy to razem 💪.